LXXV
Siedziałem na wysokim stołku, jakby głowę wciskać w sufit. Jednak przestrzeń się rozszerzała i pułap okazywał się zbyt daleko, dobrze daleko.
Brakowało mi zwykłej embrionalnej pozycji. Tej przecież najprawdziwszej.
Nienachalność poczytuję sobie za dużą zaletę. Dłuższe formy tkwią w ludziach.
Przez to wszystko zapomniałem, że studiuję. Nasze zdania są tak silnie cięte, szarpane, kropki stają się przepaścią.
Jeszcze to:
XLII
_______________________________
zostaw komentarz